Friday, January 15, 2010

миний тухай


31.12.2009
Mongołka Tuvshinjargal Sodovsuren: „Polakom zazdroszczę teściowych!...” SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
Na zaproszenie Kancelarii Sejmu w Polsce przebywała Mongołka Tuvshinjargal Sodovsuren (29). Do Wrocławia przybyła na zaproszenie Biura Posłanki Ewy Wolak. Jeden z wieczorów sympatyczna Tuvshinjargal (po mongolsku "spokojne szczęście"), w skrócie Tuszi, poświęciła na rozmowę z wrocławskim POrtalem. Poniżej zapis rozmowy z Tuszi oraz krótki fragment zarejestrowany na kamerze.

POrtal: Jak to się stało, że tak dobrze mówisz po polsku?

Tuszi: Wszystko zaczęło się od mojej mamy! – To mama znalazła ogłoszenie w prasie przed 9 laty o konkursie na wyjazd do egzotycznej Polski… I tak w roku 2000 znalazłam się w ramach wymiany studenckiej w Polsce!

Prosimy, opowiedz trochę o sobie.

Mam troje starszego rodzeństwa: dwóch braci i siostrę. Nie powiem ile mają lat (śmiech), mogę jedynie zdradzić, że siostra ma już dziecko!… Poza polonistyką, skończyłam także Wyższą Szkołę Księgowych, ale nie dane mi było pracować w tym zawodzie! Za to do ubiegłego roku byłam asystentką ambasadora Polski w Ułan Bator i bardzo ubolewam, iż rząd RP zlikwidował placówkę dyplomatyczną w moim kraju.

Na pewno nasza wiedza o Mongolii nie dorównuje Twojej o Polsce, sorry. Ale, podobnie jak połowa ludności Mongolii, urodziłaś się też w stolicy?

Nie, w stolicy – Ułan Bator studiowałam i mieszkam, ale pochodzę z Darkanu, trzeciego co do wielkości miasta Mongolii. Darkan jest stolicą ajmaku – województwa i leży 230 km na północ od Ułan Bator. Tam do dzisiaj mieszka cała moja rodzina.

Jaki alfabet macie w Mongolii?

To ciekawostka: cyrylicę! Wprowadzono ją w roku 1941 na fali zmian komunistycznych i nie zniesiono nawet po zmianie ustroju. Napiszę Wam swoje imię i nazwisko po mongolsku: Тувшинжаргал Содовсурэн. Mamy też alfabet staromongolski, podobny do chińskiego. A w ogóle to całe nasze dzieje są podobne do polskich: stale między dwoma mocarstwami…

A co się dzieje ciekawego w mongolskiej polityce?

Odpowiednikiem Sejmu jest Churał, w którym zasiada 76 deputowanych. Największą partią, posiadającą 43 posłów jest Mongolska Partia Ludowo – Rewolucyjna, coś na kształt SLD. A drugą co do wielkości, z 30 posłami, jest Partia Demokratyczna, trochę podobna do PO. Z jej szeregów wywodzi się obecny prezydent kraju. A od miesiąca, w wyniku porozumienia, władzę sprawuje koalicja tych dwóch dużych partii. Sojusz powstał, aby w pełni wykorzystać największy skarb kraju – miedź.

Z czego jeszcze żyje Mongolia?

Obok miedzi Mongolia eksportuje kaszmir. Mamy w kraju ledwie 2,6 mln mieszkańców, za to aż 10 mln koni i 40 mln sztuk bydła!
W szkole uczyliśmy się, że większość ludności charakteryzuje się życiem koczowniczym. Tak jest nadal, po zmianie ustroju?
Dzisiaj Nomadzi w Mongolii to jakieś jedna czwarta ludności. Do dzisiaj przetrwał też typowy dom Nomadów – jurta.

Dużo u nas mówi się teraz o parytecie. Ile kobiet zasiada w Churale?

Niestety tylko cztery.

Co zabrałabyś z Polski do Mongolii, coś czego właśnie u siebie nie masz?

Dla mnie niepojęte jest, że jak synowa przychodzi do teściów, to teściowa się stara ją ugościć jak może najlepiej, nie wyłączając przysmaków. – W Mongolii jest prawo starszeństwa: jak synowa przychodzi do teściowej, to obowiązkowo gotuje młodsza kobieta! – Tak więc, odpowiadając na pytanie: Polakom zazdroszczę teściowych i najchętniej do Mongolii zabrałabym wszystkie polskie teściowe (śmiech)!...

To może wyjdziesz za Polaka?!

No tak daleko moja sympatia do Polski nie sięga! – Wolałabym jednak wyjść za Mongoła…

A co przywiozłabyś nam z Mongolii do Polski?

Żyjemy w Mongolii na wyżynie, pomiędzy 518 a 4374 m, nie mamy tak jak Wy morza, ale za to mamy codziennie słońce! I to słońce zabrałabym do Polski!


A WSZYSTKIM NASZYM CZYTELNIKOM w Nowym Roku w ślad za Tuszi dużo słońca!!!

Pytania zadawali:

Katarzyna Siedlak, Tomasz Łatak, Arkadiusz Wolański i Waldemar Wójcik

Zdjęcia: Katarzyna Siedlak, kamera: Michał Kwaśniak

No comments: